2 marca 2014

Czepiec free style - niedokończony?































Bardzo rzadko, ale czasami zdarzają mi się takie prace które spędzają mi sen z powiek, czuje niepokój i nie wiem co dalej.

Ten czepiec to taki przypadek. Kocham go pasjami, jest już, już, ale wciąż mam wrażenie że jednak czegoś mu brakuje. Robiłam go długo, bo cztery bite miesiące, po czym wsadziłam  na manekina i obchodziłam go codziennie przyglądając się uważnie ze wszystkich stron, albo zupełnie mimochodem, bo takie mimochodem często sprawia, że nagle spływa objawienie. Nie spłynęło, a wrażenie niedopieszczenia pozostało. Ponieważ wiadomo że lepiej mniej niż za dużo, nie wprowadziłam żadnych zmian z tych które ewentualnie przychodziły mi do głowy bo czułam że to nie to, że mogę przedobrzyć. W końcu wstawiłam czepiec do sklepu, ale ten fakt spowodował jeszcze większe cierpienie, bo zdjęcia nie wyszły jak trzeba i nie widać jego prawdziwej urody i do tego ten niepokój niedopełnienia zupełnego w tym przypadku. Chyba go wycofam ze sklepu i znów będę czekała na jakaś wskazówkę, a może wy mi podpowiecie cokolwiek. Zdjęcia zrobię nowe, to jasne, ale co z czepcem? Ratunku! Cierpię!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA

Anonimowi nie są publikowani