10 października 2015

KUFRA JUBILEUSZ

Dwa lata KUFRA


Rocznicy nie obchodziliśmy bo ... umknęła mi w ferworze twórczym.

Dwulecia postanowiłam nie przegapić i oto wczoraj,
9 października upłynęło dokładnie 2 lata od pierwszego wpisu.

Czas zatem na podsumowanie.

Słowa dotrzymałam w jednej kwestii, która mnie samą zdumiewa, bo zapełniłam KUFER przez te dwa lata po brzegi niemalże, stąd Róg Obfitości na zdjęciu, i przysięgam, nie spodziewałam się, że będę aż taka pracowita.


Wymarzonego kosza natomiast nie zrobiłam sobie, choć byłam po gałęzie, ale nie znalazłam odpowiednich wtedy i jakoś się rozmyło, ale znów sobie przypomniałam i zrobię. Zrobię? Zrobię na pewno.

Przez te dwa lata odwiedziło KUFER prawie dwieście tysięcy gości (dam znać kiedy przekroczymy te liczbę), a wczoraj zrobiliście mi niespodziankę, bo po raz pierwszy, w jeden dzień było ponad dwa tysiące odwiedzin, a dokładnie 2 029, do tej pory szlusowaliście do tej liczby ale nie było przekroczenia.

Jedna sprawa tylko spędza mi sen z powiek.

Otóż słabo ze mną rozmawiacie. Czy Wy się mnie boicie?  Fakt że mam ogromne doświadczenie nie powinien Was przerażać. Powinniście czerpać garściami, zadawajcie pytania, dowiadujcie się co i jak, bo Kufer stworzyłam po to, aby również pomagać.
Też kiedyś zaczynałam i rozumiem wszystkie kłopoty.
Właśnie w tej sprawie powstała zakładka POMYSŁY NA TUTRIALE, i dla Was, z myślą o Was, założyłam też Forum Kufra.
Jest Was tak dużo, a 99,99% nie zostawia śladu. Nawet hejterzy milczą, nie żebym tęskniła za nimi, ha, ha, ha.
Ja marzę o żywym kontakcie z Wami w tym wirtualnym anonimowym świecie.
Ciekawostką socjologiczną jest fakt, że Kufer jest po polsku, a mam mnóstwo wpisów obcojęzycznych bezpośrednio na bloggerze z 38% odwiedzających z innych krajów, a tu sześćdziesięcioprocentowa polska cisza.
W chwilach załamania, zaczynam myśleć o zmianie Kufra na angielskojęzyczny i bardzo możliwe, że tak zrobię.

To wygląda tak.
Dostaliście darmowe zaproszenie na przyjęcie, gdzie stoły uginają się od samych pyszności, no full wypas. Przyszliście delektować się wspaniałościami, wybierając co smaczniejsze kąski i wyszliście nie dziękując gospodarzowi, bez pożegnania, bez słowa.
Prawda, że wypadacie fatalnie?
Angielski Kufer jest więc realnym zagrożeniem dla Was moi drodzy.

A teraz ogłoszenie wygranej z pierwszego WYZWANIA - Babie Lato

Zgłosiły się 3 (słownie - trzy osoby), z czego dwie Lilla i Gabrysia zamieściły swoje prace na Forum.

Uwaga, uwaga!
Szanowna Komisja w mojej osobie, przyznaje wygraną w postaci bransoletki talizmanu na dostatek - Gabrysi!
Lilla, twój szalik jest prześliczny, myślę że możesz go nazwać Peruwiański Szalik i dobrze że nie posłuchałaś znajomych i nie ufarbowałaś go, bo te kolory właśnie sprawiają, że jest taki peruwiańsko - energetyczny.  Pycha! Ale szalik nie kojarzy mi się babim latem.
Gabrysia stworzyła uroczą ozdobę pajęczynę, z kasztana (kocham kasztany), drucików i koralików tworzących kropelki rosy. Bardzo na temat. Gratuluje zwycięstwa Gabrysiu! Prywatnie umówimy się na sposób odbioru nagrody.

OGŁASZAM UROCZYSTE WEJŚCIE KUFRA W TRZECI ROK ISTNIENIA







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PISZCIE CO MYŚLICIE

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...